Wiadomości

22 lutego 2019

Mistrzostwa Polski Radców Prawnych i Aplikantów Radcowskich w Biegach Terenowcych – Trójmiasto, 17 lutego 2019 r.

Mistrzostwa Polski Radców Prawnych i Aplikantów Radcowskich w Biegach Terenowcych – Trójmiasto, 17 lutego 2019 r.

Okręgowa Izba Radców Prawnych w Gdańsku we współpracy i pod patronatem Krajowej Izby Radców Prawnych zorganizowała trzecią już edycję Mistrzostw Polski Radców Prawnych i Aplikantów Radcowskich w Biegach Terenowych. Zawody odbyły się podczas popularnej zimowej imprezy biegowej – Trójmiejskiego Ultra Track-u (TUT), na dystansach: 68 km, 40 km (tzw. szybka czterdziestka) i 15 km (tzw. gruba piętnastka, w rzeczywistości około 18 km).

Bieganie jako sport rekreacyjny staje się coraz bardziej popularne, coraz więcej zwolenników zyskuje też bieganie terenowe, w szczególności biegi górskie. Ich charakterystyka jest nieco inna niż biegów ulicznych. Nie ma na nich kilkutysięcznego tłoku, sam rezultat schodzi często na drugi plan, a liczy się przebywanie na świezym, czystym powietrzu, kontakt z przyrodą, podziwianie pięknych widoków i zmaganie z często wymagającą technicznie trasą. Są oczywiście podbiegi (a czasem podejścia – inaczej się nie da) oraz zbiegi (i zejścia czy nawet zjazdy). Liczy się taktyka, zaplanowanie odpowiedniego sprzętu, odżywiania i nawadniania. Są to biegi przeważnie długodystansowe, ponad 42.125 km, zwane stąd ultramaratonami. Naturalnie, bierze się pod uwagę także przewyższenia. Otóż na dystansie 68 km podczas TUT przewyższenia wynosiły 1500 m, a limit czasu na ukończenie – 11 godzin. Jednak zmagania z tymi trudnościami, upragnione „sponiewieranie”, przynosi w rezultacie ogromną satysfakcję.

Wydawałoby się, że nad morzem gór nie ma, a jednak… Choć krótkie podbiegi, to jednak ich suma potrafi naprawdę dopiec. Do tego Trójmiejski Park Krajobrazowy jest niezwykle urokliwym miejscem z urozmaiconą przyrodą, a wiele miejsc ma swoją ciekawą historię, tę dawniejszą i całkiem niedawną.

Sam bieg poprzedziło wieczorne spotkanie integracyjne. Z dumą możemy powiedzieć, że z roku na rok w imprezie bierze udział coraz to więcej Koleżanek i Kolegów z różnych miejsc Polski. Dobrze było bliżej się poznać, porozmawiać dlaczego biegamy. Większość z nas twierdzi, że jest to doskonały relaks po wymagającej pracy, zresztą, o dziwo, w trakcie biegu część problemów rozwiązuje się sama gdzieś w naszej podświadomości. Zyskujemy siły, nabieramy pewności, co w naszej pracy jest potrzebne. Zapewne dyskutowalibyśmy długo, ale następnego dnia trzeba było wstać wcześnie rano (dystans 68 km startował w Gdyni o 7.00 rano).

Wrażenia z samego biegu przedstawiamy przez relację samych uczestników.

Grażyna Braun (OIRP Warszawa, zwyciężczyni 15 km). Był to najlepszy bieg w tym sezonie, który idealnie nadaje się na rozpoczęcie wiosny a jednocześnie była to realizacja moich marzeń z dzieciństwa, aby przebiec trasy, które przeszłam w młodości, choć pamiętam, że wtedy nie było tak bezpiecznie jak dzisiaj. Sceneria lasów trójmiejskich, otoczenie niezwykłej przyrody, która w tych miejscu jest wyjątkowa no i ludzie dzielący tę samą pasję co ja. Jeżeli ktoś z Was czytał powieści Pawła Huelle i spędzał dzieciństwo w tych okolicach wie, jaki kryje się urok i jak niewiele potrzeba aby poczuć pełnię szczęścia i spełnienia.

Sama trasa biegu była wymagająca, dużo podbiegów na wzgórza ale i miejscami błoto. Wiosna i jej zapachy oraz klucz przelatujących nad nami żurawi dopełniły wszystkiego czego mi było potrzeba na tej trasie. Bieg był tak wspaniały, że prawie nie zauważyłam mety, która nagle pojawiła się na dole góry i zakończyła ten fantastyczny niedzielny poranek.

Każdemu polecam tak rozpocząć sezon i nabrać sił i kondycji do dalszych biegów, a planów na ten rok jak zwykle mam dużo.

Dawid Studencki (OIRP Kraków, zwycięzca 68 km).Tegoroczny TUT zapowiadał się na szybki bieg, głównie z uwagi na wiosenne prognozy pogody w Trójmieście. W dniu samego startu pogoda do biegania była wręcz idealna, słońce za chmurami a temperatura w okolicach 9 stopni na plusie. Nic tylko biec. Na trasie miałem jednak poważne problemy żołądkowe, a na dodatek na 15 km przed metą złapałem kontuzję, która znacząco mnie spowolniła. Przez te okoliczności co prawda nie mogłem czerpać z biegu takiej przyjemności o jakiej można by marzyć, jednak tereny Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego te „drobne” niedogodności z pewnością czyniły bardziej znośnymi. O organizatorach samego biegu napisano i powiedziano już chyba wszystko (mam na myśli szeroki strumień pochwał, który popłynął po raz kolejny w ich stronę), zatem kwestii techniczno-organizacyjnych nie ma już co komentować. Powiem tylko, że jeżeli ktoś nad myśli o rozpoczęciu przygody z biegami ultra, to TUT 2020 z pewnością będzie do tego startem idealnym.

Na gratulacje zasługują również organizatorzy III Mistrzostw Polski Radców Prawnych i Aplikantów Radcowskich w Biegach Terenowych, którzy dzięki swojemu zaangażowaniu sprawili, że zawody te były jeszcze ciekawsze. Dzięki nim bowiem wraz z Koleżankami i Kolegami po fachu mieliśmy możliwość spotkania się i wymiany wzajemnych doświadczeń w sprawach zupełnie nie związanych z codzienną pracą. Już samo to powinno być dla wszystkich innych osób, które rozważały start w tegorocznym biegu wystarczają zachętą do wzięcia udziału w kolejnych Mistrzostwach, do czego gorąco namawiam.

Grzegorz Sobieraj (OIRP Gdańsk, 68 km). Trasa jak zawsze była świetnie oznakowana i nawet jeśli ktoś nie biega tymi trasami na co dzień, to z pewnością nie miał żadnych problemów z odnalezieniem się. Punkty żywieniowe były bardzo dobrze zaopatrzone a wolontariusze, jak zawsze wykonali świetną robotę. To naprawdę niesamowite, gdy wpada się na punkt a wolontariusz tylko pyta co potrzeba, zabiera puste softflaski a po chwili wraca z uzupełnionymi zapasami. Przy takim zmęczeniu samemu trudno byłoby się tak dobrze zorganizować. Warto też wspomnieć o „miasteczku zawodów” za metą, którego nie powstydziłyby się wielkie i znane imprezy biegowe. TUT jest też dobrym otwarciem sezonu ultra, a ze względu na fakt, że odbywa się w lutym, to co roku warunki na trasie są wielką niewiadomą. W tym roku było zaskakująco ciepło i sucho, a jeszcze kilka tygodni temu, trenując na tych szlakach brodziłem w śniegu. Pomimo dużego zmęczenia dobiegłem do mety zadowolony. W pierwszej połowie narzuciłem sobie szybsze tempo, co spowodowało, że po 46 km trochę spowolniłem. Starałem się jednak do końca je kontrolować i pilnowałem odpowiedniego odżywiania, nauczony doświadczeniem z poprzedniej edycji biegu. Chciałem poprawić czas z zeszłego roku i udało mi się to zrobić o 50 minut, więc plan został wykonany. Uczestnicy biegów górskich, którzy przyjeżdżają z innych części Polski mogą być zaskoczeni, że nad morzem wcale nie jest płasko, a przez wielokrotne zbiegi i podejścia w trakcie TUT czeka ich taka suma przewyższeń. Dla mnie osobiście TUT jest przez to bardziej wymagający, niż niektóre górskie biegi ultra na dłuższych dystansach, w których startowałem.

Tomasz Oleksiewicz, (OIRP Gdańsk, 68 km). Były to już moje III Mistrzostwa Polski Radców Prawnych i Aplikantów Radcowskich w Biegach Terenowych na dystansie 68km, gdzie jak zwykle zebrałem bezcenne doświadczenie i spędziłem niezapomniany czas wśród licznych sympatyków biegów przełajowych. Samą imprezę mogę ocenić tylko w jeden sposób: brawa dla organizatorów, jak zawsze stanęli na wysokości zadania. Niesamowita impreza, świetna oprawa, sama trasa oznaczona w taki sposób, że mocno trzeba by było się postarać żeby się zgubić, a i tak nie byłoby łatwo. Podczas tych kilku godzin biegu jak zwykle doświadczyłem niesamowitej scenerii Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego i wsparcia ze strony kibiców- szczególne podziękowania dla kibiców z samorządu OIRP Gdańsk podczas ich wsparcia na trasie. 

Co do samego biegu, to przyznam, że kiedy w ubiegłym roku kończyłem bieg, obiecałem sobie, że za rok wrócę tu silniejszy i szybszy- za cel postawiłem sobie pokonanie dystansu 68 km poniżej 7h, czyli o 26 minut szybciej. I choć tym razem było wiosennie, bez śniegu, lodu i błota, więc teoretycznie „łatwiej”, to znaczy szybciej, ja przynajmniej tak pomyślałem to i tak nie udało mi się złamać siedmiu godzin, ostatecznie ukończyłem bieg na 55 miejscu w klasyfikacji Open oraz na 5 w kategorii Radców Prawnych Aplikantów Radcowskich z czasem 07:18:35, jest więc co poprawiać.

Gratuluję koleżankom i kolegom, którzy ukończyli każdy z dystansów (15, 40 i 68), a tym co nie dali rady życzę motywacji w dalszej pracy i powodzenia na następnych zawodach. 

Tomasz Wolański (OIRP Gdańsk, 68 km). Bardzo mi się podobało. To drugi TUT, który ukończyłem. W porównaniu do letniej edycji z 2016 roku był zorganizowany na pewno z o wiele większym rozmachem, na co na pewno miały wpływ media społecznościowe. Jak sądzę wpływ na status imprezy miały również zbiegająca się promocja książki Marcina Świerca i co za tym idzie, jego obecność podczas wydawania pakietów startowych, autografy, fotki z biegaczami oraz powiązana z nią prelekcja i spotkanie z biegaczami. Na pewno imprezę rozświetnił również mistrz fotografii górskiej i ultra – Jacek Deneka z Ultralovers. Jeżeli chodzi o organizację trudno się do czegoś przyczepić. Z całą pewnością atutem imprezy była świetnie oznaczona trasa (w porównaniu do letniej edycji 2016 roku), na której nie sposób było się zgubić. swój udział wspominam bardzo fajnie; przede wszystkim się cieszę, że nie odnowiła mi się kontuzja (zerwany mięsień strzałkowy), czego się obawiałem biegnąc dość ostrożnie. Z całą pewnością, o ile zdrowie pozwoli, wrócę tu, chociaż po to, aby spróbować poprawić rezultat . A piwo na mecie dzięki hojności sponsorów smakowało wyśmienicie.

Łukasz Rupniak (OIRP Warszawa, 15 km). W Mistrzostwach Polski Radców Prawnych i Aplikantów biorę udział od początku ich istnienia. Dwa razy biegłem w Grubej Piętnastce i raz w Trójmiejskim Ultra Track’u. Co roku powtarzam sobie, że to był ostatni raz. W tym roku było dokładnie tak samo. Trasa daje mocno w kość. Płaskich odcinków, na których można trochę nadrobić jest niewiele. Przeważająca część trasy to podbiegi i zbiegi. Do tego dochodzi błoto i śnieg. Jednak po rzekroczeniu linii mety jest czysta radość i ogromna satysfakcja, jakiej nie dają biegi miejskie. Za rok, jeśli zdrowie dopisze, znowu stawię się na starcie. Nie wiem jeszcze tylko na którym dystansie.

Hubert Kowalik (OIRP Gdańsk, 15 km).To był mój debiut na trasie Grubej Piętnastki – podejście do zawodów praktycznie testowe, gdyż nie robiłem żadnych przygotowań, więc 15 km+ pokonane na świeżości, bez specjalnego szarpania, jeżeli chodzi o pierwszą część dystansu trasa raczej „prosta, łatwa i przyjemna” jak na bieg górski :) druga część dystansu – po opuszczeniu Doliny Radości – to już znaczne wyzwanie, podbiegi, strome zbiegi z przeszkodami, na które należało uważać, obyło się bez upadków i kontuzji, osiągnięty wynik zdecydowanie do poprawy w kolejnych edycjach, rezerwy jeszcze są. Organizacja biegu profesjonalna, catering urozmaicony. Wielkie gratulacje dla osób, które pokonały najdłuższy dystans TUT2019, część z nich można było spotkać na trasie Grubej Piętnastki.

Aleksandra Worzała (OIRP Gdańsk zwyciężczyni 40 km). To już mój trzeci start w ramach Mistrzostw Radców Prawnych i Aplikantów Radcowskich w Biegach Terenowych rozgrywanych w malowniczym Trójmiejskim Parku Krajobrazowym w Trójmieście. Tym razem zmierzyłam się z dystansem 40 km. Ponieważ lasy, w których rozgrywane były zawody są miejscem, w którym trenuję bieganie co najmniej dwa razy w tygodniu, zarówno wczesnym rankiem, jak i późnym wieczorem z czołówką, przed startem wydawało mi się że znam każdą górkę i każdą grań i nic mnie nie zaskoczy. Nic bardziej mylnego. Kumulacja wszystkich przewyższeń w ciągu kilku godzin startu daje niesamowicie w kość i podejście, które na co dzień wydaje się stosunkowo proste, z uwagi na to że jest dziesiąte z kolei, wymaga wykrzesania z siebie niesamowitych pokładów energii. Dla nie wtajemniczonych wyjaśniam, że trasa biegu wytyczona jest m.in. wzdłuż byłych skoczni narciarskich. Motywacją podczas biegu są kolejne punkty odżywcze ze smakołykami – żelkami, czekoladą, drożdżówkami, zupą rybną. Atmosfera biegu jest nie do opisania – wszechobecny uśmiech zawodników, zmęczenie na twarzach przeplatane z satysfakcją, wzajemne wspieranie, jak choćby poratowanie tabletką z solami w przypadku skurczu czy dobrym słowem, iż za daną górką będzie już tylko jedna, ostatnia, niestety najwyższa – to wszystko sprawia, że chce się tu być. 

Podczas biegu większość zawodników zadaje sobie pytanie – „I po co mi to?” Ale za rok i tak wraca. Dlaczego? Myślę, że to magia miejsca.

Wojciech Zakrzewski (OIRP Wrocław, zwyciężca 15 km). Trasa bardzo mi się podobała – mimo, że pełna podbiegów (czy raczej podejść), a jeden zbieg pod koniec trasy zaskoczył mnie niesamowicie stromizną, to generalnie bardzo przyjemna i „wygodna” do mocnego biegu. Nie zabrakło też odcinków, na których można się było rozpędzić. Zdecydowanie przydały się treningi w Masywie Ślęży. Sama organizacja doskonała, a na szczególną pochwałę zasługuje oznaczenie trasy i zaplecze gastronomiczne. Mam nadzieję, że uda się spotkać z biegającymi Koleżankami i Kolegami z OIRP Gdańsk na półmaratonie w Gdyni za miesiąc.

Jakub Magdziasz (OIRP Bydgoszcz, 15 km). Dla mnie jako typowego biegacza miejsko – asfaltowego zawody odbywające się w scenerii urokliwego Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego – niby w mieście, ale z dala od zgiełku, a przede wszystkim doskwierającego nam biegaczom zimą smogu, były zupełnym zaskoczeniem. Liczyłem się z tym, że nie będzie łatwo utrzymać założone tempo, ale nie myślałem, że już pierwsze 2 km trasy nauczą mnie pokory i wymuszą zrewidowanie planów. Mimo to, uważam, że jak na debiut w biegach terenowych trasa Grubej 15 jest idealna. Nie za długa, osiągalna dla każdego weekendowego biegacza, a jednak wymagająca, szczególnie ostatnie kilometry … Sama trasa świetnie oznaczona – naprawdę duże brawa dla organizatora. Właściwie nie można było się zgubić, a więc obawy mojej żony, że na pewno w tym lesie gdzieś zabłądzi były na wyrost. Najlepsze fragmenty to zdecydowanie ostatnie 5 km. Gdy wydawało się, że już końcówka i można podkręcić tempo z nienacka pojawiały się szleńcze zbiegi w dół, a bezpośrednio po nich strome podejścia. W takich momentach śmiałem się sam do siebie zadając sobie pytanie „po co mi to”, a jednocześnie przeklinając organizatora za takie ułożenie tej trasy. Natomiast sama organizacja – rewelacyjna. Udział w takich zawodach to czysta przyjemność. Od razu czuć, że ludzie którzy stoją za organizacją zawodów wiedzą o co chodzi i czego oczekuje uczestnik. Na mecie prawidziwie kuligowy klimat – piwo, ognisko, kiełbasa. Tylko śniegu zabrakło. Może będzie za rok. Ja na pewno wrócę za rok. Ponownie na rodzinny weekend w Trójmieście i pewnie na dłuższy dystans.

Radosław Walaszczyk (OIRP Opole, zwyciężca 40 km). Podczas biegania odpoczywam, znajduję rozwiązania różnych problemów, delektuję otoczeniem oraz czuję, że wstępuje we mnie radość i dobra energia. Lubię też czasem się pościgać i szukając ciekawych zawodów na 2019 rok natknąłem się na informację oraz pozytywne opinie o Trójmiejskim Ultra Tracku, biegu crossowym o charakterze górskim, czyli takim, za którym ostatnio przepadam. Trasa biegu na 40 kilometrów okazała się bardzo ciekawa, urozmaicona i wymagająca. Start ostry, bo od razu pod górę, następnie piękne tereny i widoki w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym, po drodze bogate bufety dla biegaczy, a w nich serdeczni ludzie. Serce mi rosło z każdym kilometrem, bo oprócz doskonałej organizacji biegu, w tym świetnego oznakowania trasy, miałem szczęście spotkać uśmiechniętych, szalonych biegaczy, z którymi leciałem w dół niemal na złamanie karku i mozolnie wspinałem się na kolejne pagórki. A na mecie czekała klimatyczna impreza z pieczeniem kiełbasek, grzanym winem i lokalnymi specjałami. Naprawdę jestem pod wrażeniem scenerii tego biegu. Dodatkowej frajdy i satysfakcji dostarcza mi wywalczenie tytułu Mistrza Polski radców prawnych i aplikantów radcowskich w biegach terenowych o charakterze górskim na dystansie okołomaratońskim. Słowa uznania i podziękowania należą się OIRP Gdańsk za organizację odrębnej klasyfikacji radców prawnych w ramach tej bardzo fajnej imprezy biegowej i za spotkanie integracyjne dzień przed startem dla biegających radców i aplikantów radcowskich. Było fantastycznie, dlatego mam nadzieję być w Gdańsku stałym bywalcem i zachęcam wszystkich do udziału w kolejnych edycjach TUTA .

Komitet organizacyjny biegu stanowili Anna Stępień, Aleksandra Worzała, Tomasz Wolny-Dunst, Bartosz Szolc-Nartowski.

Podziękowania dla Prezydium Rady OIRP w Gdańsku i wiceprezesa KRRP Michała Korwka za wsparcie organizacyjne i duchowe.

Do zobaczenia pełnej galerii zdjęć z biegu zapraszamy na stronę FB https://www.facebook.com/pg/TrojmiejskiUltraTrail/photos/

Na zakończenie dodajmy, że w sporcie oprócz rywalizacji ważna jest właściwa postawa, serdeczność, pomoc udzielona innym zawodnikom i gesty fair play. Serdecznie gratulujemy naszemu Koledze Tomaszowi Oleksiewiczowi z izby gdańskiej. W dniu 23 lutego podczas Gali wręczania nagród w Plebiscycie Pomorze Biega i Pomaga, organizowanej przy współudziale Radia Gdańsk, został wyróżniony i otrzymał nagrodę w kategorii: Gest Fair Play (biegacza z pomorza w 2018 r.), za pomoc innemu biegaczowi podczas Orlen Marathon w Warszawie w 2018 r.

Poprzednia wiadomość
Następna wiadomość
Content