Kupujemy od złodzieja - czy będziemy właścicielami
Zgodnie z art. 169 §1 kodeksu cywilnego, jeżeli osoba, która nie ma prawa do dysponowania rzeczą ją zbywa (sprzedaje), to nabywca uzyskuje własność w momencie objęcia rzeczy w posiadanie tylko wtedy, gdy działał w dobrej wierze. Sąd Najwyższy w wyroku z 14.01.2005 r., III CK 217/04 uznał, że w takich sprawach zasadnicze znaczenie ma precyzyjne określenie dobrej albo złej wiary nabywcy.
Dobra wiara, najogólniej rzecz biorąc, to działanie w błędnym, ale usprawiedliwionym okolicznościami przekonaniu, że nabywcy przysługuje tytuł prawny w stosunku do określonego dobra (np. przekonanie o legalności zakupu). Dobra wiara nabywcy powinna istnieć w momencie wydania rzeczy.
Np. kupno samochodu na giełdzie od złodzieja, kiedy to nabywca nie ma świadomości i mimo dochowania należytej staranności nie mógł dowiedzieć się o faktycznym stanie pochodzenia auta. Jeżeli nowy właściciel nabywa rzecz w przekonaniu, że została nabyta legalnie (dochował należytej staranności), jest wówczas w dobrej wierze. Dobra wiara jest wyłączona, gdy nabywca ma świadomość, iż zbywca (sprzedawca) nie jest uprawniony do dysponowania rzeczą, a także, gdy brak świadomości co do braku uprawnienia zbywcy jest wynikiem niezachowania wymaganej staranności albo wynikiem niedbalstwa. Nabywca jest wówczas w złej wierze i nie ma możliwości nabycia własności od nieuprawnionego.
Zgodnie z utrwalonym poglądem, w dobrej wierze w rozumieniu art. 169 k.c. jest taki nabywca, który jest przekonany, że nabywa własność od osoby uprawnionej, przy czym to jego przekonanie jest usprawiedliwione konkretnymi okolicznościami. Oznacza to, że powinien dołożyć należytej staranności w celu zbadania, czy zbywca jest rzeczywiście osobą uprawnioną do rozporządzenia zbywaną rzeczą. Nabywca nie ma oczywiście obowiązku odpowiednich badań, ale powinien je podjąć, gdy szczególne okoliczności nasuwają wątpliwości co do uprawnień zbywcy.
Przykład:
Marzena K. oddała do zakładu, zajmującego się sprzedażą nowych i używanych wózków oraz ich serwisowaniem, prowadzonego przez Artura K., wózek widłowy w celu jego naprawy. Po dokonaniu naprawy wózka Artur K. bezprawnie sprzedał go Spółce „P.” Jeżeli Prezes Spółki „P.” działał w dobrej wierze i w chwili zakupu wózka nie wiedział (i pomimo zachowania należytej staranności nie mógł się dowiedzieć), że nabywany wózek widłowy jest własnością Marzeny K. to może oznaczać skuteczne nabycie własności przez Spółkę „P”. Marzena K. ma jedynie możliwość wystąpienia do sądu przeciwko Arturowi K, który dokonał sprzedaży nie swojego wózka, do którego nie miał żadnego tytułu prawnego, co jest przestępstwem. Jeżeli Prezes Spółki „P.” nie działał w dobrej wierze i w chwili nabycia rzeczy wiedział (lub mógł podejrzewać), iż nabywany wózek widłowy jest własnością Marzeny K., to nie uzyska tytułu własności i nie stanie się jej właścicielem.
Istnieje wyjątek od zasady uzyskania własności na skutek nabycia rzeczy od osoby nieuprawnionej, nawet gdy jest się w dobrej wierze. Przewiduje go art. 169 § 2 k.c. Chodzi o sytuację, gdy właściciel rzecz zgubił lub mu ją skradziono albo też utracił ją w inny sposób. Uzyskanie własności przez nabywcę takiej rzeczy może nastąpić po upływie trzech lat od chwili utraty rzeczy przez właściciela.
Jeśli zatem sprzedaż rzeczy zagubionej lub skradzionej nastąpiła po upływie 3 lat od tego zdarzenia, własność przechodzi na kupującego w dobrej wierze z chwilą wydania rzeczy (Wyrok SN z dnia 28 sierpnia 1984 r., I CR 261/84,).
Jeżeli natomiast sprzedaż i wydanie rzeczy nastąpiły przed upływem tego trzyletniego terminu kupujący stanie się właścicielem po upływie 3 lat od zagubienia lub kradzieży, i to pod warunkiem, że nabywca jest nadal w dobrej wierze, czyli jest przekonany, że rzecz została zakupiona od osoby uprawnionej.
Z uwagi na bezpieczeństwo obrotu wyjątki przewidziane w art. 169 § 2 k.c. nie dotyczą
- pieniędzy,
- dokumentów na okaziciela
- rzeczy nabytych na urzędowej licytacji publicznej lub w toku postępowania egzekucyjnego.
W tych przypadkach nabywca w dobrej wierze staje się właścicielem z chwilą objęcia rzeczy w posiadanie, nawet gdy rzeczy te pochodzą z kradzieży lub zostały zagubione.
Aleksandra Zyśk, aplikantka I roku

